Pokolenie, które nie przeżyło wojny

Łukasz Kacprowicz | Warto wiedzieć więcej
Minęło 70 lat. Przeszliśmy od faszyzmu, poprzez komunizm do demokracji. Wydawałoby się, że system i cały świat wokół nas zmienił się diametralnie. A to pociągnęło za sobą daleko idące zmiany w psychice społeczeństwa. Mam wrażenie, że II Wojnę Światową traktuje się jako coś odległego, niejasnego. Pokolenie, które pamięta te zamierzchłe czasy widzi ją całkowicie inaczej niż my, młodzi. To wydawać by się się mogło oczywiste, skoro najzwyczajniej nas wtedy nie było. Słuchamy przeróżnych historii, chodzimy do kina na „Popiełuszkę”, „Karola [...]”, „Katyń”. Drastyczne sceny wzruszają, żeby nie powiedzieć dotykają nas do głębi. Wojna to ciekawy temat na rozmowę, film, książkę. Wartka akcja, wiele się dzieje, sekrety i tajemnice mrożące krew w żyłach. To się ogląda i na tym producenci zbierają wielkie pieniądze. Być może nam brakuje pewnej pokory w odniesieniu do tamtych czasów. Mieszkając w odmiennym środowisku inaczej będziemy sobie wyobrażać konflikty zbrojne niż ich uczestnicy. Wojnę widzimy tylko z daleka. A... gdyby to była nieprawda? Świat się zmienił. Dookoła afery, skandale, walka z terroryzmem, korupcja, a teraz w dodatku kryzys tak oklepany przez media. Naród zapatrzony w telewizor nie zauważa, że po 1989 roku Polska straciła znacznie większy majątek niż za czasu wojny. Firmy były prywatyzowane za mniej, niż jedna tysięczna ich wartości – czasami nawet z ich przyszłych zysków! Największe media trafiły do rąk właścicieli zagranicznych. Czwarta władza? A ja bym powiedział, że jedyna. Ile osób czyta o skandalach, a ile przestudiowało chociażby ustawę o podatku dochodowym? Niektórzy mylnie sądzą, że informacja pojawiająca się w mediach jest prawdziwa. A jednak z tym to różnie bywa. Sprawdzajmy takie wiadomości z danymi zagranicznymi. Niekiedy można dostrzec rozbieżności. Trwa woja z inteligencją. Nie dość, że wielu prawdziwych geniuszy straciliśmy podczas II WŚ, to świat jest teraz ogłupiany. Średnio Polak czyta jedną książkę na... 3 lata. A wiadomo, statystycznie, gdy właściciel wyjdzie z psem, to każdy ma po trzy nogi. Najbardziej promuje się niezdrową żywność. Miasta wypełniają szkodliwe spaliny, a woda w kranie zawiera wiele niepożądanych substancji. O czym świadczą rzesze ludzi umierających nie ze starości, tylko na nowotwory i choroby układu krążenia? O niewłaściwym sposobie życia. Zachęcam do myślenia – ograniczonego zaufania wobec mediów. Zacznijmy działać razem i rozwijać kraj. Tak, jak potrafiliśmy zjednoczyć się podczas II Wojny. Świadomymi obywatelami bowiem nie można manipulować.
Portret użytkownika Mirosław Gągalski
Jak na "tak młodego człowieka" bardzo dojrzały tekst. Mamy podobne zdanie na pewne fakty. To miło poczytać coś, co jest w zgodzie z własnymi poglądami. Dzięki. Mirosław(mirgag)Gągalski
Portret użytkownika Gość
Media rzeczywiście nie podają nam prawdziwych/wszystkich informacji, podam kilka przypadków: 1. Stoczni nie sprzedano katarczykom, bo nie wpłynęły pieniądze, miały wpłynąć do północy 18.08.09... bzdura i "zagranie dramatyczne", bo o tym że tych pieniędzy nie ma było już wiadomo ok. godziny 19 - ostatni przelew między bankowy wychodzi o 18.30... a następny dopiero o 9 rano dnia następnego, a przelewy zagraniczne idą z reguły kilka dni, no chyba że dla 381 mln są inne reguły zachowań bankowców.... 2. Kilka dni temu media "zachwycały" się informacją że w tatrach można spotkać żmiję... we Wrocławiu też i całkiem nie dawno pokąsała człowieka... i znajdzie się o wiele więcej przykładów, które zacząłem dostrzegać w ciągu ostatnich miesięcy - wszystkich teraz nie pomnę....
Portret użytkownika Gość
Zawsze cieszy mnie gdy wśród wielu miałkich i zgodnych z modą frazesów zauważę chwilę zastanowienia i refleksji. Szczególnie jeżeli jej autorem jest młody (sądząc po zdjęciu) człowiek. W dodatku ktoś kogo, z całym szacunkiem, o to bym nie posądzał. Czytam różne, opracowywane w amerykańskim stylu, podręczniki w rodzaju chcieć to móc, albo wystarczy zaprogramować się na sukces. W ten sposób poznaliśmy się w sieci. Porady bogatego ojca i takie tam. A tu proszę: Zachęcam do myślenia. No, no. Ja też należę do pokolenia powojennego. Jednak różnimy się dystansem do wojny i doświadczeniem komunizmu. Ja w nim wyrosłem, a wspomnienia o wojnie miałem żywe wokół siebie jako dziecko. Wojnę doświadczyli moi nauczyciele, moi rodzice i dziadkowie, wielu znajomych. Słuchałem o okrucieństwach i bohaterstwie, wypędzeniach, kradzieżach, głodzie. Wokół mnie trwał świat zbudowany na kłamstwie komunistycznym. Przez to rzeczywistość dla małego dziecka wydawała się niespójna, chociaż wtedy nie potrafiłem tego zdefiniować i zrozumieć. W jakimś sensie życie polegało na przetrwaniu. Mogłem czytać, ale nie mogłem poznawać świata podróżując. Mogłem dyskutować z kolegami, ale nie na wszystkie tematy. Mogłem marzyć, ale na spełnienie marzeń nie miało mnie być stać. Nigdy. I potrafiłem się z tym pogodzić. Kiedyś mój szef i nauczyciel profesor Charzyński powiedział, że wojna to nie bohaterstwo. Wojna to nędza, głód i upokorzenie. Najważniejsza jest nie walka zbrojna na froncie zewnętrznym, czy wewnętrznym, a przetrwanie. Wojna to jeszcze coś. To bezwzględna weryfikacja zasad. Nie tylko poświęcenia i bohaterstwa, ale współczucia, człowieczeństwa, uczciwości i to wtedy, gdy za dochowanie zasad jesteśmy karani. Kiedy kara przeraża swoim nieludzkim okrucieństwem. Takich wyborów dokonywać nie musiałem, ale cwaniactwo, brak poszanowania własności, drobne kłamstewka były normą czasów mojej młodości. Wydobywać się z niej było trudno. I tego chyba dzisiejsze pokolenie wychowane już po stanie wojennym nie rozumie. Zgadzam się z tezą postawioną w artykule. Zagrożenia są inne, ale sprowadzają się do tego samego: relatywizacji wartości. Miałka papka większości seriali, bezmózdzy celebryci, lansowanie mody konsumpcji i kariery jest też groźne, chociaż inaczej. Ograniczone zaufanie do mediów musi być stawiane jako postulat, bo brakuje wewnętrznej busoli. Brakuje wartości. Do wartości chrześcijańskich nie wypada się odwoływać. To jest passe. To jest nieeuropejskie, nieatlantyckie, niewspółczesne. Sam odreagowuję. Działam w kilku stowarzyszeniach, filozofuję na blogu (http://a-co-na-to-czarny-kot.blog.onet.pl/), wyszukuję takich wyjątków jak ten. Czy to wystarczy? Nie wiem. Czuję, że czegoś brakuje. Może jeszcze na właściwe forum nie trafiłem. Może coś ciekawego zacznie się tutaj? Serdecznie pozdrawiam
Portret użytkownika Gość
Nic dodać nic ująć - święta prawda...

Dodaj nową odpowiedź

Zawartość pola nie będzie udostępniana publicznie.
  • Image links with 'rel="lightbox"' in the <a> tag will appear in a Lightbox when clicked on.
  • Image links from G2 are formatted for use with Lightbox2
  • Image links with 'rel="lightshow"' in the <a> tag will appear in a Lightbox slideshow when clicked on.
  • Links to HTML content with 'rel="lightframe"' in the <a> tag will appear in a Lightbox when clicked on.
  • Links to video content with 'rel="lightvideo"' in the <a> tag will appear in a Lightbox when clicked on.
  • Links to inline or modal content with 'rel="lightmodal"' in the <a> tag will appear in a Lightbox when clicked on.
  • Use to create page breaks.

Więcej informacji na temat formatowania

CAPTCHA
Przepisz cyfry i litery z obrazka. Stanowi to zabezpieczenie przed spamem. Jeśli znaki są nieczytelne, kliknij ikonę odświeżenia obrazka (dwie strzałki nad ikoną głośnika).